WP Ważny temat Partner wydania
WP Ważny temat Partner wydania

Sposób na spokojny urlop. Jak się chronić przed cyberprzestępcami

Partner wydania
Wakacje już za krótką chwilę. Przestępcy jednak nie odpoczywają, to czas, w którym są jeszcze bardziej aktywni, szczególnie w internecie. Próbują uzyskać dostęp do naszych kont, wykraść dane, zainfekować komputer. Jakie metody stosują i jak się przed nimi bronić?

Zanim wyjedziesz na wyczekiwany urlop – przeglądasz odpowiednie oferty. Nocleg, może przelot, bilety na dodatkowe atrakcje. Tego wszystkiego szukasz oczywiście w internecie, gdzie twoją uwagę przykuwa jedna z ofert, znacznie atrakcyjniejsza od innych. Klikasz, czytasz, oglądasz kilka zdjęć, w końcu – rezerwujesz. Musisz podać swoje dane, w tym mail i telefon oraz adres zamieszkania – jak na razie nic nie budzi twoich podejrzeń, chociaż jest tych formularzy całkiem sporo. W końcu płatność – i zachęta. Jak zapłacisz Bitcoinami – dostaniesz dodatkową zniżkę. Ostatecznie możesz zapłacić kartą kredytową – wystarczy, że podasz jej dane. Oczywiście na stronie z formularzem, do którego przekierowała cię strona sprzedawcy.

Jeśli dotarłeś aż do tego miejsca, to jest to ostatnia chwila, by się zatrzymać i wszystko sprawdzić jeszcze raz. Niewiarygodnie korzystna oferta plus dodatkowe zachęty za płatności, które trudno wyśledzić, lub płatność kartą na stronie, która nie jest ci znana, a która wymaga od ciebie wszystkich danych karty? To jeden z popularnych sposobów cyberprzestępców na pozyskanie twoich danych lub wyczyszczenie twego konta.

Zbliżający się okres wakacyjny sprzyjają oszustom, a atmosfera bliskiego wypoczynku i emocje towarzyszące wybieraniu ofert sprawiają, że stajemy się mniej czujni i bardziej podatni na manipulacje oraz przeróżne "superokazje". Niestety – takie "tanie" wakacje mogą nas na końcu bardzo drogo kosztować.

Jak działają przestępcy

Przytoczony przykład to tylko jeden z wielu sposobów cyberprzestępców, by uzyskać dostęp do naszych pieniędzy i/lub naszych danych osobowych. Nie powinniśmy lekceważyć znaczenia tych ostatnich – dzięki nim oszuści mogą wyrządzić bardzo wiele szkód, na przykład zaciągnąć na nie kredyt. A to może kosztować znacznie więcej pieniędzy niż te, które mamy obecnie na koncie. I czasu, którego będzie wymagało wyjaśnienie sprawy, o ile w ogóle okaże się to możliwe.

W jaki sposób przestępcy wykorzystują okres wakacyjny, by zaatakować nasze komputery i telefony, a w konsekwencji – portfele?

Pierwszy sposób to typowe "oszustwo wakacyjne", czyli podszywanie się pod biuro podróży, pośrednictwo w sprzedaży biletów, wypożyczalnię samochodów czy właściciela apartamentu do wynajęcia. Mechanizm jest zwykle zbliżony do tego, który już opisaliśmy, różnice dotyczą sposobu znalezienia "klienta" przez oszustów. Mogą to być fałszywe oferty zamieszczone na portalach ogłoszeniowych, ale też niespodziewany kontakt przez SMS, telefon czy mail z bardzo korzystną ofertą. Zdarzyć się też może, że taki link do oferty dostaniemy przez komunikator internetowy od jednego ze swoich znajomych, którego konto zostało przejęte, dlatego należy być wyczulonym również na podejrzane wiadomości, otrzymywane jako "przyjacielska rekomendacja".

Inne zagrożenia wynikać mogą np. z korzystania z niezabezpieczonych i publicznych sieci Wi-Fi. Za każdym razem, kiedy łączysz się w ten sposób z internetem, dajesz otwarty dostęp do swoich danych. Co więcej – sama sieć może być oszustwem. Wystarczy, że przestępcy postawią własny router w pobliżu, nazywając sieć w sposób sugerujący, że należy ona np. do hotelu. To sposób stary i wielokrotnie opisany, ale – jak się okazuje – wciąż skuteczny. Pamiętaj, że nawet jeśli sieć wymaga wpisania hasła otrzymanego na recepcji, to nie znaczy, że jest w pełni bezpieczna.

Działaj ostrożnie

Przede wszystkim – nie ulegajmy emocjom. Jeśli dostaniemy SMS-a z informacją, że kończy nam się np. kredyt odnawialny w rachunku bankowym i można go zwiększyć, klikając na podany link, w przeciwnym razie konto zostanie zablokowane – nie wierzmy w to. Nie klikajmy też w żadne inne linki w wiadomościach, SMS-ach czy mailach, które pochodzą z nieznanych źródeł (mając na uwadze również wcześniejszą uwagę o możliwości przejęcia kont znajomych przez przestępców).

Jeśli kupujemy coś przez internet lub z innych przyczyn podajemy w sieci swoje dane osobowe czy finansowe – zawsze róbmy to, mając bezpieczne połączenie. Można skorzystać z internetu w telefonie, w razie potrzeby udostępniając go do swojego laptopa.

Nie ściągajmy aplikacji, których pochodzenia nie znamy, a które mają np. sprawić, że dostaniemy zniżkę za zakupu w jakimś sklepie w danym kraju.

Wreszcie – korzystajmy z technologii, czyli programów zabezpieczających nasze komputery i telefony. Pamiętajmy, że chociaż popularnie nazywamy je "antywirusami", to tak naprawdę są to prawdziwe kombajny mające wiele innych funkcjonalności, niezbędnych w dzisiejszym cyfrowym świecie.

Kompleksowa ochrona

Przyjrzyjmy się temu, co w kwestii bezpieczeństwa na wakacjach daje skorzystanie z oferty firmy Norton, znanej od lat jako producent oprogramowania zabezpieczającego. Jej podstawowy produkt to Norton AntiVirus Plus, którego główny zadaniem jest zabezpieczenie przed szkodliwymi programami. Pomaga chronić komputer, skanując pobierane pliki w czasie rzeczywistym, ale też dając możliwość głębokiego skanowanie wszystkich lub wybranych miejsc na dyskach. Wykorzystuje w tym celu sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe, co oznacza, że program wychwytuje podejrzane pliki, analizując ich potencjalne działanie, dzięki czemu jest w stanie zatrzymać nawet nieznane wcześniej zagrożenia.

Norton AntiVirus Plus to dobry początek, ale warto się zastanowić nad skorzystaniem z pełniejszej ochrony, jaką daje pakiet Norton 360 Deluxe. Tutaj – poza samą ochroną przed wirusami – mamy np. bardzo przydatne w podróży narządzie, jakim jest VPN. To usługa, która sprawia, że wszystkie działania w sieci pozostają ukryte. Tworzy prywatne połączenie między komputerem a serwerem, z którego nasze działania są przekazywane dalej. To oznacza, że dla całego internetu jest widoczny tylko adres IP tego serwera, a nasz pozostaje ukryty, co uniemożliwia śledzenie naszych działań. Dodatkowo połączenie takie jest w pełni szyfrowane, nikt więc nie może podejrzeć, co robimy na naszym komputerze. To nieocenione narządzie np. tam, gdzie musimy skorzystać z nieznanej sieci Wi-Fi. Przydatne może być też to, że można dowolnie wybierać serwer, z którego korzystamy. W ten sposób, wybierając np. serwer w Polsce, można korzystać z usług serwisów streamingowych i podczas wakacji oglądać ulubione seriale. Zazwyczaj nie jest to możliwe, bo dostawcy tych usług ograniczają dostęp tylko do użytkowników przebywających w danym kraju.

W wakacje niewątpliwie przyda się również ochrona smartfona – dzięki Norton Mobile Security, dostępnego na systemy Android i iOS, będącego składnikiem Norton 360, ale też dostępnego oddzielnie. Zapewnia on dodatkową ochronę podczas korzystania z Wi-Fi i skanuje aplikacje pod kątem zagrożeń dla urządzeń przenośnych, pilnując też ich aktualizacji.

Podczas wyjazdu trzeba ponadto pamiętać o bezpieczeństwie dzieci, które w tym czasie mogą mieć więcej swobody w korzystaniu ze swoich komputerów, smartfonów bądź tabletów. W pakiecie Norton 360 dostępna jest usługa kontroli rodzicielskiej. Zapewnia ona nie tylko nadzorowanie, co dzieci robią w sieci, ale też oferuje lokalizowanie urządzeń z systemami Android i iOS za pomocą GPS. Taka usługa pozwala rodzicom odpoczywać spokojnie, bo mogą w każdej chwili sprawdzić, gdzie znajdują się ich pociechy.

Rozsądek ponad wszystko

Pamiętajmy, że istnieją zagrożenia wynikające z korzystania z sieci, przed którymi nie uchroni nas żaden program antywirusowy. Przestępcy mogą np. obserwować, co publikujemy na portalach społecznościowych i na tej podstawie stwierdzić, że jesteśmy na urlopie, a dom pozostał pusty. Tu warto się też przyjrzeć temu, co publikują dzieci mające często bardziej niefrasobliwe podejście do prywatności.

Pamiętajmy, że oszuści nie mają wakacji. Wręcz odwrotnie – to okres, w którym stają się szczególnie aktywni, chcąc wykorzystać naszą nieuwagę i emocje towarzyszące wypoczynkowi.

W całym łańcuchu bezpieczeństwa zawsze najsłabszym ogniwem jest człowiek i przestępcy dobrze o tym wiedzą. Dlatego pierwszym zabezpieczeniem niech będzie nasz rozsądek i ostrożność podczas korzystania z dobrodziejstw internetu.